Przejdź do treści
juz-ide.pl blog
Wróć

Geo-auth v1: dwa tygodnie do pierwszej wersji systemu weryfikacji

Paweł G.
2 min czytania
Geo-auth v1: dwa tygodnie do pierwszej wersji systemu weryfikacji
Dziennik Technologia trust-zaufanie

24 października: start implementacji. 7 listopada: v1 zamknięta.

Dwa tygodnie. System weryfikacji adresu zamieszkania — pierwsza pełna wersja.

Przez te dwa tygodnie skupienie było pełne. Nie dotykałem nic innego w API. Jedno zadanie, jeden kontekst, jeden cel.

Jak wyglądały te dwa tygodnie

Praca szła zadaniami: każde zawierało cel i kryteria akceptacji. Implementujesz, piszesz testy, zamykasz zadanie. Następne.

Ten rytm — jasne zadania zamiast luźnych list rzeczy do zrobienia — jest dla mnie kluczowy przy pracy solo. Bez menedżera projektu, bez recenzenta kodu, bez nikogo poza mną samym. Zadania są zastępczym rusztowaniem.

Przez te dwa tygodnie skończyłem:

  • Historię zamieszkania użytkownika z pełnym zapisem zmian adresu
  • Walidację polskich adresów (ulica, numer, miejscowość)
  • Segregację danych osobowych zgodnie z RODO
  • Integrację z systemem uprawnień
  • Obsługę rejestracji i zmiany adresu
  • Pierwszą warstwę testów

Co oznacza „done” bez użytkowników

To jest pytanie, które sobie zadaję częściej niż chciałbym.

Definicja, którą przyjąłem: zadanie jest „done”, kiedy:

  1. Testy przechodzą.
  2. Kryteria akceptacji są spełnione.
  3. Kod przeszedł statyczną analizę typów.

Nie ma tu „użytkownik potwierdził, że to działa” — bo nie ma użytkownika. To luksus etapu zero — i ryzyko. Coś może działać technicznie, a biznesowo nie mieć sensu dopóki nie przyjdzie ktoś z zewnątrz i nie powie „ale ja bym tego tak nie użył”.



Poprzedni wpis
Kiedy agregat staje się dwoma
Następny wpis
Najcenniejszy dokument decyzyjny to ten z odpowiedzią NIE