Przejdź do treści
juz-ide.pl blog
Wróć

Jak wybrałem model zarabiania zanim miałem pierwszego klienta

Paweł G.
3 min czytania
Jak wybrałem model zarabiania zanim miałem pierwszego klienta
Temat Ekonomia founder-economics

Większość platform zarabia prowizją od transakcji. Ty wystawiasz, ktoś kupuje, platforma bierze swoje 5-15%. Prosty, popularny model.

W grudniu 2025 zdecydowałem, że juz-ide nie będzie na nim działać.

Zamiast prowizji od transakcji — opłata za wystawienie ogłoszenia. Stała, niezależna od tego, czy coś się sprzeda, czy nie.

Problem z prowizją na platformie lokalnej

Wyobraź sobie sąsiadkę, która wynajmuje pokój przez juz-ide. Płaci prowizję od pierwszego miesiąca czynszu.

Przy następnym lokatorze — wie już, jak działa. Może wyszukać lokatora przez platformę, a finalizować poza nią. Oszczędza prowizję. Platforma traci.

To nie jest cynizm — to racjonalne zachowanie. Prowizja motywuje do przeniesienia transakcji poza platformę, gdy tylko obie strony się znajdą. A znajdą się szybko, bo mieszkają w tej samej okolicy.

Dlaczego opłata za wystawienie

Płacisz za dostęp do lokalnej społeczności, nie za sukces transakcji. Opłata jest mała i stała. Jeśli ogłoszenie pomogło — cena jest adekwatna. Jeśli nie pomogło — strata mała, bez żalu.

Dla usługodawcy: wiesz z góry, ile kosztuje cię wystawienie. Żadnych niespodzianek po podpisaniu umowy z klientem.

Dla platformy: przychód nie zależy od tego, czy transakcja doszła do skutku — tylko od aktywności ogłoszeniowej. Łatwiej planować, łatwiej mierzyć.

Co jest zawsze darmowe

Local Shares — darmowa wymiana między sąsiadami — nigdy nie będzie płatna.

To nie jest wyjątek w modelu zarabiania. To element produktu. Darmowa wymiana buduje zaufanie i nawyk korzystania z platformy. Osoba, która oddała komuś w okolicy stół przez juz-ide, wróci, gdy będzie chciała wystawić płatne ogłoszenie usługowe.

Darmowe funkcje nie są „stratą” — są atrakcją do płatnych.

Choć prawdę mówiąc, Local Shares zostają darmowe z głębszego powodu niż lejek sprzedażowy. Oddany sąsiadowi stół, podwiezienie, pożyczona wiertarka — to te drobne wymiany, po których obcy ludzie z jednej klatki zaczynają się znać. Liczyć sobie za to byłoby trochę jak brać opłatę za przywitanie.

Schemat modelu przychodów na papierze w kratkę: wiersze dla darmowych usług i płatnych ogłoszeń, stary wiersz 'prowizja' przekreślony ołówkiem

Decyzja bez danych

Podjąłem tę decyzję bez jednego płacącego użytkownika. Bez testów A/B. Bez benchmarków z konkurencji.

Czy to ryzykowne? Tak. Model może okazać się błędny — zbyt niskie opłaty, zły mix darmowe/płatne, nieadekwatne segmenty.

Ale istnieje dobry moment na decyzję o modelu zarabiania: zanim kod będzie zbyt głęboko osadzony w jednym modelu, żeby go zmienić.

W grudniu 2025 ten moment jeszcze był. Skorzystałem z niego.



Poprzedni wpis
Jedno słowo odstraszało klientów instytucjonalnych
Następny wpis
Commit w Wigilię: dwa managery, które się nie słuchały