Przejdź do treści
juz-ide.pl blog
Wróć

Aplikacja mobilna zaczyna istnieć

Paweł G.
3 min czytania
Aplikacja mobilna zaczyna istnieć
Dziennik Technologia one-system

21 sierpnia 2025 zrobiłem pierwszy commit juz-ide-mobile-app. Tytuł: feat: initial setup. Cztery słowa, zero funkcji, cały świat do zbudowania.

Dlaczego backend był pierwszy

Mogłem zacząć od mobilnej. Zrobiłem formularz, hardkodowałem dane, pokazałem znajomym. Feedback. Pivoty. Normalna ścieżka.

Wybrałem inaczej: najpierw domenę, potem interfejs.

Powód był praktyczny. juz-ide.pl to aplikacja o miejscu zamieszkania i zaufaniu — o tym, że ktoś naprawdę mieszka w tej dzielnicy Starachowic i może być zaufanym usługodawcą dla sąsiadów. To jest złożona logika domenowa: weryfikacja adresu, uprawnienia uzależnione od lokalizacji, zdarzenia związane z przeprowadzkami.

Gdybym zaczął od mobilnej, ta logika wylądowałaby w komponentach React Native. Trudno przetestowalna, zrośnięta z widokami, niemożliwa do ponownego użycia.

Cztery miesiące budowania backendu dało mi jedną pewność: wiem, co ta aplikacja robi domenowo. Mobilna implementuje to, nie wymyśla.

Decyzja o designie: Neo-Brutalizm

Kiedy zaczynałem mobile, musiałem wybrać design system. Normalne opcje: Material Design, iOS Human Interface Guidelines, jakaś gotowa biblioteka.

Wybrałem Neo-Brutalizm — styl, który ignoruje subtelność. Grube obramowania, wysoki kontrast, wyraźna hierarchia. Wygląda jak plakat drukowany na maszynie, nie jak „profesjonalna aplikacja”.

Dwa powody:

Pierwszy: dostępność. Aplikacja ma docierać do mieszkańców Starachowic — nie tylko do młodych technologów. Grubsze fonty, wyraźniejsze kontrasty, większe targety dotykowe — to nie jest estetyczna fanaberia, to inkluzywność.

Drugi: wyróżnienie. W App Store jest tysiąc pastelowych aplikacji o sąsiadach. Jedna wyraźna identyfikacja wizualna zapamiętuje się lepiej.

Pierwsze trzy tygodnie

Wrzesień to był maraton. W ciągu czterech dni (10–13 września) powstało: pełna Clean Architecture, logowanie z OAuth, rejestracja z weryfikacją e-mail, system nawigacji z deep linkingiem, interceptory HTTP, pierwszy formularz tworzenia usługi.

To nie był dobry rytm. To było nadrabianie czasu. Ale architektura zrobiła swoje: nie miałem kodu domenowego zrośniętego z widokami. Każdy widok komunikował się przez warstwę use-case, każdy use-case komunikował się przez API — czysto.

Jeden system, dwa ekrany

Widzę juz-ide jako jeden system — nie „backend + aplikacja mobilna”. Backend to mózg: logika, zasady, dane. Mobilna to oczy i ręce: to, przez co człowiek rozmawiamy z tym mózgiem.

Kiedy myślę o nowej funkcji, zaczynam od pytania: „co ta reguła znaczy domenowo?” — nie „jak to wygląda na ekranie”. Mobilna jest wynikowa.

We wrześniu 2025 ten model przestał być teorią. Zaczął być kodem.



Poprzedni wpis
Testy, które zawsze przechodzą
Następny wpis
Siedemdziesiąt procent kodu do wyrzucenia